Goodbye January, hello February. Mamy 28 nowych dni, w których możemy wiele zmienić lub rozpocząć coś nowego. 28 nowych szans. W poprzednich notkach napisałam wszystkie postanowienia noworoczne, warto byłoby je gdzieś upchnąć i poustalać im terminy jak u lekarzy. Pamiętajcie te terminy muszą być takie jakbyście zapisywali się do lekarza prywatnie, a nie na NFZ. Chcemy osiągnąć sukcesy w możliwie najkrótszym czasie jakim tylko się da, prawda?
W styczniu dobrze szło mi uzupełnianie moich dzienników więc w lutym także chcę je prowadzić codziennie i pozbyć się śmietnika z mojej głowy. Ten miesiąc będzie też pozbywaniem się niepotrzebnych rzeczy, ubrań, książek, torebek, butów i wszystkiego co tylko zaśmieca moją przestrzeń. Chcę zrobić jak najwięcej miejsca na nowe rzeczy. Skończę też jedną z zaczętych książek i seriali, zmobilizuję się, obiecuję! Zacznę też ćwiczyć nowy set ćwiczeń, tym razem rozciąganie do szpagatu. Dalej będę brnęła w naukę języka francuskiego, muszę go znać przynajmniej na poziomie podstawowym. Miesiąc ten także będzie miesiącem pływania, koniecznie chcę poprawić swoją relację z wodą i basenami. Zamierzam też powoli zmieniać swoją dietę i ograniczać słodycze, z którymi jestem w toksycznej relacji.
Jeśli chodzi o kategorię self-care to już wdrożyłam w życie plan zmiany wszystkich kosmetyków, które do tej pory używałam. Chodzi tu o moją cerę, włosy i ciało. Któregoś dnia wyszłam na zakupy w celu kupienia tylko pasty do zębów, ale w drodze do sklepu naszła mnie wena zmiany. Zaczęłam faktycznie od nowej pasty do zębów, ale też lepszego szamponu, odżywki, kremów do ciała, kremów do twarzy, maseczek pielęgnacyjnych, szczoteczki do zębów, podkładu i wraz z nim wieloma produktami do malowania. To były jedne z największych zakupów jakie kiedykolwiek robiłam... Oberwało się troszeczkę mojemu portfelowi, może nawet bardziej niż "troszeczkę". Tutaj po raz pierwszy was zapytam, a może właściwie poproszę o rady dotyczące włosów/skóry/paznokci, bardzo chętnie przeczytam wszystko, chciałabym też dowiedzieć się jakich produktów używacie na co dzień i czy chwalicie sobie te marki, która z nich była dla was najbardziej kłopotliwa? Jeśli nie chcecie napisać w komentarzu (zezwalam na anonimowe więc nie ma się co bać) to możecie napisać do mnie prywatnie!
Jeśli chodzi o podsumowanie stycznia to na pewno:
- uczyłam się cierpliwości,
- lepszej organizacji,
- uczyłam się na szkolenie,
- poświęcałam czas na naukę języków,
- skończyłam 3 seriale, 1 film i 1 książkę (czego mnie nauczyły podzielę się już niedługo, każdemu serialowi/filmowi/książce poświęcę osobną notkę),
- spełniłam mój pierwszy większy cel jakim był lot samolotem,
- skończyłam 30 day yoga challenge,
- wykonałam już większość rzeczy związanych z pracą.
Ze względu na nowy plan, pojawi się nowy harmonogram blogowych postów. Każdego pierwszego dnia miesiąca o 20:00 wstawiana będzie notka z cyklu podsumowania i celów (taka jak ta!). Oprócz tego, notki będą pojawiać się na różne tematy w każdą niedzielę, także o 20:00. Z racji tego, że chciałabym rozwijać naszą społeczność czytelników byłabym wdzięczna gdybyście podsyłali mi propozycje tematów, które mogę poruszyć (nie mamy tu żadnych ograniczeń!). Być może jest coś, o czym z chęcią byście poczytali?
A na koniec życzę wam miłego wieczoru, dobrej herbatki i smacznej kolacyjki, widzimy się w niedzielę o 20:00!
I'll bless you with this photo, które zrobiłam już jakiś czas temu, a dzisiaj rano na nowo je znalazłam.
P.s czy zauważyliście w jaki sposób zmieniłam wystrój bloga? Podoba wam się?

Komentarze
Prześlij komentarz