Przejdź do głównej zawartości

Zmiany, dużo nowości i podsumowanko

 Cześć wszystkim, po raz kolejny chciałabym się wam przedstawić ze względu na to, że chcę zacząć to wszystko od nowa. Można powiedzieć, że moja nastoletnia wersja mnie z obsesją na punkcie pisania beznadziejnych fanfiction kpopowych odeszła. Ale! Nie martwcie się, pisania całkowicie nie porzuciłam, piszę ale już nie wrzucam tego na bloga. Obecnie zajmuję się pisaniem książki, a rozpoczęte mam wiele projektów. Wyczekujcie!

No dobrze, to od nowa. Jestem Roxana, ale posługuję się w większości moim trzecim imieniem Liliana/Lila/Lily. Za trzy miesiące będę obchodzić swoje 21 wiosen, a przypominam że bloga założyłam jako 13-latka. Ale to zleciało... Od tamtego momentu zmieniło się wiele rzeczy. Ukończenie gimnazjum, liceum, a potem przeprowadzka i zmiana szkoły. Poznałam też wspaniałego człowieka, z którym mam nadzieję spędzić całe swoje życie. Poznałam też wielu innych wspaniałych ludzi, którzy są moimi przyjaciółmi i także życia bez nich sobie nie wyobrażam. Udało mi się nawet znaleźć pracę wakacyjną, a teraz pracę stałą. Zyskałam także najlepszą przyjaciółkę innego gatunku - kundelka o imieniu Luna. Poszczęściło mi się bo moje marzenie z dzieciństwa postanowiło się spełnić i dostałam także siostrzyczkę! Wszystko idzie w dobrym kierunku, ale spokojnie w życiu każdego człowieka zdarzają się wzloty i upadki. Jak już napisałam o wzlotach to teraz czas na upadki. Zdarzyło się też wiele rzeczy, które na pewno musiały się zdarzyć by ukształtować moją psychikę oraz mój charakter. Pewnie bez tych wydarzeń nie byłabym dzisiaj tą samą osobą.

O sobie opowiedziałam już chyba wszystko co miałam. Teraz czas na informacje dotyczące bloga. Wcześniej był on zawalony fanfiction (scenariusze, oneshoty) kpopowym. Teraz blog zmieni swój charakter na bardziej ogólnikowy i obszerny, można powiedzieć. Chcę by każdy czytelnik znalazł tutaj coś dla siebie, a wiem że to możliwe ze względu na to że przybyło mi nowych zainteresowań i doświadczeń o których pragnę napisać. Pojawi się tu wszystko z pogranicza kpopu (szok, co nie?), lotnictwa, psychologii, własnych doświadczeń jak już wcześniej wspominałam, tańca, muzyki, różnych kultur, zagadek kryminalnych. No po prostu wszystko. Bo ten blog to cała ja, tysiące sprzeczności i chaos.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kryminalne wieczory - brutalne morderstwo Catherine Whitehead

  Cześć, witam cię w kolejnym niedzielnym poście. Dzisiaj przedstawię ci historię młodziutkiej kobiety, której sposób w jaki zginęła, wstrząsnął mną do takiego stopnia, że nie mogę przestać o tym myśleć. Dziwi mnie fakt, iż sprawa nie zyskała dużego rozgłosu ze względu na swoje okoliczności. Przed dalszym czytaniem chciałabym ostrzec osoby o słabych nerwach, poniższe opisy mogą wydawać się naprawdę dramatyczne. Urodzona 22 października 1961 roku Catherine Louise "Cathy" Tucker Whitehead, mieszkała w Conyers w stanie Georgia. Dość młodo urodziła swoje pierwsze dziecko - synka. Miała też męża, który był alkoholikiem, w dodatku był bardzo agresywny, często ją bił i znęcał się psychicznie. Cathy wystąpiła o rozwód, ale Frank nie był tego tytułu zadowolony. Koniec końców - rozwiedli się. Pewnego dnia Cathy zgłosiła na policję kradzież samochodu. Policjant, który zajmował się sprawą - John Short zakochał się w dziewczynie od pierwszego wejrzenia. Właściwie to oboje się w sobie zako...

Self care night routine

  Cześć, dobry wieczór! Dzisiaj przychodzę do ciebie z postem na temat "Self care night routine", którą wykonuję w każdy weekend żeby się po prostu odprężyć. Zalecam to każdemu! Jest to naprawdę świetny sposób spędzania czasu samemu albo z kimś + masz tą świadomość, że robisz dla siebie coś dobrego. Jak więc wykorzystać taki wieczór? Co zrobić? Przedstawię ci mój plan działania, a jeśli będziesz chciał/a spróbować to zachęcam. Godzina rozpoczęcia self care rutyny? Nie jest dokładnie znana, to zależy kiedy skreślę wszystkie zadania z mojej listy "do wykonania". Dlatego też nie wymuszam na tobie konkretnej godziny rozpoczęcia bo to byłoby bez sensu, prawda? Powiedzmy, że skończyłam wszystko koło 20:00. Zamykam laptopa, chowam dzienniki oraz kalendarz, odkładam wszystkie długopisy i kolorowe flamastry na swoje miejsce. Następnie przechodzę do wyniesienia z pokoju wszelkiego rodzaju naczyń, po całym dniu zwykle leżą na komodzie/biurku po dwa kubeczki i talerzyk z okrusz...

Autodestrukcja i autonaprawa

Na postanowienia noworoczne może jest trochę za wcześnie - fakt, ale cofnijmy się dokładnie do 31 grudnia 2019 roku. Spodziewaliście się, że wasze życie (no może nie u wszystkich) tak drastycznie się zmieni? Wiedzieliście o tym, jak to wszystko będzie wyglądać? Nikt sobie tego nie wyobrażał, ale ja nie do końca o tym chciałam opowiedzieć, chociaż to fajny wstęp do tego tematu. Tak się składa, że właśnie w ten dzień byłam na samym dnie rowu marsjańskiego, każdy czasami trafia w to miejsce w swoim życiu, każdy musi tego doświadczyć i to w porządku. Może to zabrzmi żałośnie, ale uznałam że nowy rok i całkiem nowa ja. Nie będzie już powrotu, pożegnam się ze starą sobą, narodzę się na nowo z chwilą wybicia północy, zrzucę z siebie 19 letnią szatę jak wąż zrzuca swoją skórę. Musiałam ostro się zaprzeć i trzymać tego co sobie postanowiłam. Wiedziałam, że to może być trudne, ale człowiek przyzwyczaja się po 2 tygodniach. Cóż, czasami wracam do tego jaka byłam i muszę wymierzyć sobie siarczyste...